|
black-angel-in-my-wordNowy Kanon lektur Gdy przeczytalam to pytanie na stronie glownej zastanowilo mnie to bardzo - bo w koncu mnie sama tez obowiazywalo to jeszcze nie tak dawno. Ale zastanowmy sie najpierw czym my zachecamy dzieci do czytania we wczesnym dziecinstwie? - bo dzisiejszy swiat z tego co widze nie zacheca ich niczym.Sama bedac dzieckie pamietam jak moja mama czytala mi ksiazki ... i nie byly to krotkie ksiazeczki dla dzieci ale dlugie historie zachecajace do tego by sluchac,nawet jesli byly wymyslone.Gdy bylam w szpitalu - nagrywala mi to na kasety zebym mogla sluchac,bo jeszcze nie umialam czytac.Umiejetnosc czytania rozwinelam bardzo szybko,zreszta jak pisania. Gdy poszlam do szkoly pamietam ze zawsze gdy dostalam do przeczytania lekture - meczylam ja bardzo dlugo ... i w koncu czytalam streszczenia...pomimo tego ze moglam pochlaniac wrecz inne ksiazki - w bibliotece czytalam po 6 ksiazek na dzien ale lektury przez miesiac nie potrafilam przeczytac.Dlaczego? Poniewaz sa one zbyt trudne dla dzieci.Co z tego ze przeczytam Ferdydurke jak nic z niej nie wiem? Lektury sa zbyt ciezkie dla dzieci..nie kazdy jest w stanie poprostu je przeczytac zrozumiec i wyciagnac jeszcze sens z sensu..a takie sa lektury. Wiec tymbardziej chcialabym zeby dzieci mogly same wybrac jakie ksiazki im sie podobaja i jakie chcialyby przerobic. Raz zdazylo mi sie ze nauczycielka poswiecala 3 lekcje w miesiacu zebysmy sami zaprezentowali jej dowolna ksiazke ktora czytalismy... i omowili ja z klasa.I wiecie co? wypozyczalnosc tych ksiazek wzrosla w bibliotece o 70% Natomiast lektury...sa poprostu nudne.. wiec po co katowac te dzieci ich czytaniem gdy sa streszczenia? Niech poswieca ten czas na przeczytanie jednej ksiazki ktora je ciekawi a nie sa zmuszane do czegos nudnego. I zachecajmy je do czytania.
pozdrawiam
Tagi: lektury 2009-09-12 13:03:43 skomentuj (1) |
|